INSPIRACJE MUZYKA

20 cieplutkich piosenek na zimę

Gdy przychodzą pierwsze chłody i mrozy, reaktywuję swój magiczny sposób na zaczarowanie grudnia. Nie namyślając się długo – wpadam prosto w ciepłe ramiona malutkich kawiarenek, w którym rozbrzmiewają dziesiątki piosenek na zimę. Wchodzę do środka, wdycham zapach gorącej czekolady z przyprawami i siadam przy stoliczku na lekko zapadającym się, miękkim fotelu. Proszę o kawę z syropem karmelowym, otulam się szczelnie długim sweterkiem i wyglądam przez okno. A tam – milion kolorowych lampek i wirujących płatków śniegu…

Poniżej znajdziecie przepiękną, długą, zimową playlistę. Możecie nie wierzyć – ale nie ma wśród nich ani jednej kolędy. Ot, taka sobie złota dwudziestka, często puszczana w moich ulubionych kawiarenkach wielkich i małych miasteczek… ;)

1) I would rather go blind – Etta James. Gdyby nie koleżanka z pracy, nigdy nie poznałabym Etty James. Mocny, czarny głos i delikatne dźwięki muzyki lat 60. 

2) A natural woman – Aretha Franklin. Wielka, wspaniała Aretha!

3) Strangers in the night – Frank Sinatra. Cudowna, zaczarowana piosenka Franka Sintary, która pcha mnie na długie, mroźne spacery z kimś ukochanym za rękę… :)

4) Milk and toast and honey – Roxette. Mój ulubiony utwór Roxette. Jest czuły, delikatny, może nawet troszkę kiczowaty, ale przypomina mi pierwsze, dziecięce miłości i nie mogę przejść obok niego obojętnie. :)

5) Kiss me – Sixpence None the Richer. Ten kawałek zna chyba każdy. Choć słyszałam go już mnóstwo razy, wciąż tak samo poprawia mi humor. :)

6) Isn’t she lovely – Stevie Wonder. Mniej sztandarowy niż „I just call to say: I love you” utwór Steviego, choć równie uroczy.

7) You are so beautiful – Joe Cocker. Kiedy słucham tej piosenki, wyobrażam sobie, jak kolejne dźwięki pianina delikatnie wędrują po linkach na powietrzu i zmierzają wprost w moją stronę z kawiarnianych głośników. :)

8) What the world needs now – Jackie DeShannon. Kojarzycie ten kawałek z pewnej polskiej komedii romantycznej? Tak, właśnie – to „Listy do M”! :)

9) Unchained melody – The Ritheous Brothers. Piosenka z filmu „Uwierzyć w ducha”. Ja już od pierwszych dźwięków kompletnie się rozklejam i już po chwili zostaje ze mnie jedna, wielka kałuża wzruszenia. :)

10) Can’t help falling in love – Elvis PresleyJego oczy. Jego usta. Jego głos.

11) I will always love you – Whitney Huston. Czuła i słodka Whitney. Jeśli dasz radę się nie wzruszyć – jesteś zwycięzcą. A jeśli się wzruszysz – Whitney będzie miło. O to jej chodziło. :)

12) Georgia on my mind – Ray Charles. Dobra na chłodne wieczory z książką i kubkiem malinowej herbaty.

13) What a wonderful world – Louis Armstrong. – Może dla Ciebie to zamiennik „Imagine”, ale nie dla mnie! To piosenka, która leci z głośników w złoto-brązowych, nieistniejących już kawiarenkach i kojarzy się dziś bardzo miło. ;)

14) Careless whisper – George Michael. Niby nie jest to „Last Christmas”, a jednak radia zaczynają nadawać ten kawałek z równą częstotliwością. Urok? ;)

15) Speechless – Michael Jackson. Nie znasz tej piosenki? Nic dziwnego. :) Pochodzi z najmniej promowanej płyty Micheala Jacksona, która została zresztą określona jako najsłabsza. Mnie kojarzy się ze sceną, gdy jako dziecko patrząc wieczorem przez okno, przyglądałam się małym „wydmom”, które wiatr zrobił na gładkim, grubym śniegu. :) 

16) Say you, say me – Lionel Richie. Wbrew pozorom – bardziej nowsza niż starsza piosenka Lionela.

17) Someone like you – Van Morrison. Piosenka z filmu „Dziennik Bridget Jones”. A dokładnie – ze sceny, w której Mark Darcy (och!) całuje na zakończenie biedną Bridget w majtkach, a ludzie dookoła przyglądają się im i pada śnieg… :)

18) When a man loves a woman – Michael Bolton. – Jeżeli jeszcze nie wiesz, jak kocha prawdziwy mężczyzna, to musisz koniecznie posłuchać tej piosenki! :)

19) Your latest trick – Dire Straits. – Niezmiennie od kilku towarzyszy mi każdego Sylwestra. Przy niej czuję, że naprawdę świętuję nowy początek. Dwie cudowne partie – trąbki i saksofonu – kupują mnie w całości. Z kieliszkiem szampana stanowią doskonałą kompozycję na ostatni w roku wieczór. :)

20) Snow frolic – Francis LaiKiedy opowiadałam mojemy Tacie o dwudziestu gotowych piosenkach na grudzień, przerwał mi i powiedział: „Choćby nie wiem co – to musisz dodać”. Nie mogłam odmówić. :)

Jeżeli dostrzegasz w grudniu tylko Święta, szybko napraw swój błąd! :) Ja w tym miesiącu widzę niezliczoną ilość okazji, by raz jeszcze się zakochać – w ukochanym mężczyźnie, w domu, w całym świecie. I choćby nie wiem, jak było zimno – nie mogę nie rozczulić się na widok wielkich płatków śniegu! Ty zrób to samo – wdychaj zapach Świąt i zimy, nie zwracaj uwagi na pluchę. Ani się obejrzysz – a świat okaże się milion razy piękniejszy!


Hej, długo pracowałam nad tym tekstem. Proszę, zostaw po sobie jakiś ślad – polub ten wpis i moją stronę na Facebooku, napisz komentarz albo udostępnij ten artykuł u siebie. Dla Ciebie to tylko moment, a dla mnie to dowód, że w dobie cięcia zasięgów moja praca ma jeszcze jakiś sens. Dziękuję, że jesteś. :)

                                                                                                                                      

You Might Also Like