CYKLE MOTYWACJA

Coaching. Ciemna strona objawienia. #3

Coaching. Ciemna strona objawienia. #3

Z pobliskiego biurowca wylewał się wąż elegantów. Drzwi obrotowe kręciły się bez przerwy. Wśród nich, w szaro-białej masie kroczył on.

Wysoki, o błękitnych oczach i delikatnym, ledwie widocznym uśmiechu. Na sobie miał średniej jakości garnitur i pachniał Bossem. Trzymając w ręku teczkę, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku płynnie posuwał się do przodu. Kierował się w stronę parkingu, gdzie wśród kilkudziesięciu srebrnych samochodów stał jego własny. Też srebrny.

W czerwonym świetle zachodzącego słońca błyszczały dachy, drzwi i maski. Maszyny z dziesięcioletnim stażem, skupowane od bogatszych kolegów mrugały zachęcająco do swych nowych właścicieli. Do jednego z nich, dumny z pensji o kilka tysięcy wyższej od średniej krajowej wchodził on. Przekonany o własnej wartości, urodzie i sukcesie zawodowym odpalił lśniący samochód.

Ze światem korporacji łączyła go umowa. Umowa spisana na wieczność. 

*

Kiedyś obserwowałam zdjęcia, jakie dodawał do portalów społecznościowych. Kolacja z zarządem. Wizyta na siłowni, kurs tańca użytkowego, trening ju-jitsu, wieczorem basen. Pod koniec marca wyjazd do Zakopanego, a już na początku kwietnia – Paryż z koleżankami. Tylko wartościowe filmy i wartościowe książki. Życie na najwyższych obrotach.

Coaching. Ciemna strona objawienia. #3

Wszechstronne zainteresowania. Wśród marzeń podróż do Nowego Jorku – zaraz po zaliczeniu wszystkich stolic europejskich. Niedokończone studia informatyczne. Sen uregulowany do godzin pięciu. Jedzenie w lunchboxach. Trener personalny. Wyposażenie z Apple.

Perfekcyjne życie wymaga świetnej organizacji czasu, znajomości mnemotechnik i regularnego czytania przynajmniej jednego trenera rozwoju osobistego. Przez jedno, małe niedociągnięcie możesz wypaść z gry. I dla nikogo już nigdy nie staniesz się mentorem.

*

Należał do nowo powstałego gatunku ludzi, wyszkolonych do osiągnięcia zawodowego sukcesu, kontroli nad życiem i stabilizacji finansowej.

Niewiele mógł zrobić. Jedynie przyjść do mnie i ruszyć dalej. W świecie robotów każda, najmniejsza czynność musi mieć określony cel i wysoką jakość. Należy więc wierzyć, że nawet przypadkowe spotkania mają głębszy sens, a nic nieznacząca rozmowa ma swoją wartość. Można przyznać się do porażki. Ale nie do bycia przeciętnym.

W ciepłe, majowe popołudnie wsiadł do pociągu relacji Kraków-Warszawa. Wiedział, że musi odejść, by nigdy już nie wrócić – do tego mężczyzny, którego poznałam w zimny, grudniowy wieczór. I by nigdy już nie wrócić do mnie.

Niejeden z nas nowe życie nazywałby darem. Dla niego nowe życie było tylko przekleństwem.

 

KONIEC.


Część pierwsza: Coaching. Ciemna strona objawienia. #1
Część druga: Coaching. Ciemna strona objawienia. #2


Edit: Jesień 2016. Ten tekst jest alternatywnym zakończeniem dużego projektu, który już wkrótce będziesz mógł trzymać u siebie na półce. Prawda Cię zaskoczy.

You Might Also Like