STUDIA

Jak iść na studia i być szczęśliwym?

wybrać studia

Podjęcie decyzji o studiach to naprawdę najtrudniejsze zadanie, jakiego musimy się podjąć w młodym wieku. Wymaga nie tylko świetnej orientacji w ofertach na rynku pracy, zgłębienia warunków i możliwości wielu uczelni, ale także doskonałej znajomości samego siebie – tak by wiedzieć, że po latach nasza praca nam się nie znudzi. Ktoś kiedyś powiedział, że nasz charakter i zdolności są jasno określone – dziedziczymy je w genach albo kształtują się drogą przypadku. Do nas jednak należy odkryć, kim w rzeczywistości jesteśmy i do czego jesteśmy powołani.

Jak wybrać studia stworzone dla Ciebie? Zadaj sobie pytanie, w jakiej dziedzinie życia będziesz dokształcał się nawet wtedy, gdy nikt Ci nie będzie kazał. Jakie książki będziesz czytać dla własnej satysfakcji i poszerzenia wiedzy? Po jakie filmy z przyjemnością sięgniesz? Jakie tematy najczęściej poruszasz z rówieśnikami? W czym czujesz się najlepiej – i co da Ci pieniądze i stabline życie?

A potem opracuj kilka ścieżek życia tak, by żadna sytuacja nie mogła Cię zaskoczyć. Będąc lepiej przygotowanym na to, co może się wydarzyć, łatwiej sobie poradzisz, gdy coś pójdzie nie tak, jak sobie wobrażałeś. Czy można być szczęśliwym, gdy nie zrealizuje się głównego celu? Czy można go osiągnąć okrężną drogą? Można! Jak?

PLAN A

Przed napisaniem matury i zanim zdecydujesz się wybrać studia, zastanów się, który cel jest dla Ciebie najważniejszy. Nie stawiaj znaku równości pomiędzy dwoma, trzema zupenie odrębnymi kierunkami. Jeśli dostaniesz się na wszystkie, po kilku miesiącach od ostatecznego wyboru zaczniesz się zastanawiać, czy trawa gdzieś indziej nie jest bardziej zielona. Po co Ci taki mętlik w głowie? Lepiej określić wszystko na początku – by nigdy nie zejść z drogi, którą raz obrałeś.

Każdy z nich najprawdopodobniej będzie wymagał zdawania zupełnie innych przedmiotów. Z całym szacunkiem dla Twojej ambicji i ciekawości świata – wiedzy nie zdobędziesz, ucząc się do egzaminu, bo on jest tylko kluczem do sukcesu. By móc sięgnąć po prawdziwą mądrość – musisz w pierwszej kolejności zaliczyć bazę, jaką jest matura. Im lepiej dobierzesz przedmioty wymagane na uczelni, tym mniej będziesz się uczyć rzeczy pobocznych. W efekcie – napiszesz maturę najlepiej jak potrafisz i zyskasz dostęp do realnej wiedzy.

PLAN B

Nie ma nic złego w zmianie głównego celu, gdy z przyczyn niezależnych od Ciebie na maturze wypadniesz blado. Możesz wtedy wybrać się na kierunek nr 2 – i po jakimś czasie stwierdzić, że to jest to, co daje ci satysfakcję i radość – i tak właśnie miało być. Ale zanim mimo przeciwności wszystko ułoży się szczęśliwie, pozostaje jedna bardzo ważna kwestia…

Jak wybrać studia?

PLAN C

Czy jeśli nie dostaniesz się na wymarzone studia w trybie dziennym, wybierzesz się na tryb zaoczny? To bardzo twardy orzech do zgryzienia i większość osób na tym etapie się wykrusza, rezygnując z próby przeanalizowania tej opcji. Wśród studentów krąży na ten temat bardzo zła opinia – poniekąd słuszna, bo na studia wieczorowe dostać się jest łatwiej. Niestety… większość rezygnuje tylko dlatego, że studia zaoczne… nie mają już tego klimatu. Na uczelni bywa się radziej, studenci zróżnicowani są pod względem wieku, trzeba podjąć pracę, żeby się utrzymać… Ale czy na pewno to taki zły pomysł?

Warto wziąć pod uwagę możliwość intensywnej nauki na pierwszym roku studiów i uprzejmej prośby do pana Dziekana o przepisanie na tryb dzienny ze względu na wybitne wyniki w nauce i bardzo szczere chęci. Poza tym zawsze masz możliwość zapisania się na dodatkowe kółka naukowe. To zawsze się przydaje – jeśli tylko naprawdę kręci Cię kierunek, który chcesz studiować. :)

PLAN D

Jeżeli nie udało Ci się dostać, a dokładnie wiesz, czego chcesz, nie wybieraj się na kierunek, który wydaje się być podobny do wymarzonego. Chcąc się dostać w przyszłym roku na medycynę, nie idź na farmację. Pragnąc zostać stomatologiem – nie studiuj chemii. Nauka pod egzamin maturalny diametralnie różni się od nauki do sesji. Zamiast skupić się na solidnych powtórkach i utrwalaniu wiedzy, będziesz musiał realizować projekty na uczelni, pisać referaty i uczyć się rzeczy zupełnie niezwiązanych z Twoim głównym celem – a wszystko po to, by przejść sesję i nie zmuszać rodziców do płacenia warunku z przedmiotu, który do niczego nie jest Ci potrzebny…

PLAN E

Jeżeli matura jednak pójdzie Ci źle i postanowisz zostać w domu, nie zatrudniaj się do pracy na pełen etat. Warto mieć trochę dodatkowych pieniędzy i odciążyć rodziców – ale na tym etapie nie potrzebujesz ich zbyt wiele. Nie ma sensu w wieku 20. lat, mając dach nad głową i kochających ludzi wokół, nadmiernie się wysilać przez pięć dni w tygodniu. Odpuść sobie ze świadomością, że robisz to dla wyższego celu. Bo gdzieś tam, za parę lat, jeśli dostaniesz się na wymarzony kierunek, czeka Cię lepsza przyszłość i większe dochody. Musisz się tylko jeszcze trochę pouczyć. :)

Jak wybrać studia?

ŁATWIEJ MÓWIĆ, TRUDNIEJ ZROBIĆ.

Sama motałam się jak poplątana, gdy zawiódł mój genialny, źle opracowany projekt „UJ. I niczego więcej nie biorę pod uwagę”. Nie dostałam się na wymyślony na poczekaniu… francuski. Dziś zupełnie nie wiem, co ja z francuskim miałam wspólnego, ani tym bardziej – co wspólnego mieć chciałam? I poszłam – na marzenie z dzieciństwa, polonistykę, planując ponowne pisanie matury. Życie studenckie wciągnęło mnie na tyle, że zrezygnowałam z tego pomysłu, zdałam obie sesje i… poczułam, że to przecież zupełnie nie to.

Prawda jest taka, że nie jest ważne, ile czasu straciłam – ważne, że wybierając studia, zupełnie siebie nie znałam. Przez trzy lata nie dałam sobie chwili na solidne zastanowienie się nad tym, kim jestem, kim pragnę się stać i co zapewni mi dostatnie życie. Nie przyszło mi do głowy przemyślenie kilku planów, gdyby pierwszy nie wypalił. Nie mogę powiedzieć, że był to błąd – doświadczenia są bezcenne. Ale Ty możesz mieć inne – i kiedyś przyjść do mnie, by pochwalić się, że Twój plan na życie wypalił. :)

Dla niektórych matura właśnie trwa. Ale dziś jest również dla Ciebie moment przełomowy. Może nie jesteś w miejscu, w którym chcesz być. Usiądź na spokojnie i przemyśl sobie wszystko. Pnij się w górę. Podnieś poprzeczkę. I nie poddawaj się. If your dreams don’t scare you, they aren’t big enough. Zapamiętaj!

Buziak. :)

You Might Also Like