STUDIA

Co robić, kiedy jesteś nieskuteczny?

nie umiem się uczyć

W klasie maturalnej pod koniec lutego pisaliśmy ostatnią kartkówkę z niemieckiego. Dzień wcześniej otworzyłam podręcznik, wypisałam sobie ważniejsze zabytki i niemieckie obyczaje, przeczytałam całość kilka razy i poczułam się usatysfakcjonowana. Następnego dnia przed klasą zastałam grupkę uczących się osób. Część z nich dopiero teraz otworzyła książkę.

Potem dostaliśmy wyniki. Oni – trójki, czwórki. Ja – dwa z plusem.

– Przecież ja się tyle uczyłam – powiedziałam zdumiona.
Widocznie jesteś nieskuteczna – odpowiedziała spokojnie nauczycielka.

CZEGO MI BRAKUJE?

Zawsze otaczałam się ludźmi starszymi od siebie. Byłam późnym dzieckiem, miałam kilkanaście lat starsze rodzeństwo, po ukończeniu różnych szkół utrzymywałam bliski kontakt z nauczycielami. Głaskali mnie po główce, chwalili za inteligencję i zapewniali o moich wyjątkowych zdolnościach. A ja? Wierzyłam im słowom. Wierzyłam w cudowną moc tego, co miałam w głowie. Ale potem przychodziła chwila próby. I ja zawsze wypadałam blado.

Egzamin z prawa jazdy z wielkim bólem zdałam za czwartym razem. Maturę napisałam wysoce przeciętnie. I wszyscy pytali: „Jakim cudem? Przecież masz taką wiedzę…”. Nie potrafiłam im odpowiedzieć na to pytanie. Kwitowali więc ze smutkiem, że ot, życie niesprawiedliwe, egzaminatorzy źli. I w duchu czuli dumę, że oni zdali lepiej, choć ze smutkiem, już na głos, przyznawali, że przygotowywali się znacznie mniej.

Słuchałam tych ludzi, kiwałam tą swoją wygłaskaną główką, ale gdzieś w głębi mimo woli czułam, że problem jest we mnie. „Nie przejmuj się, życie jest niesprawiedliwe” – powtarzali mi w kółko. Ale ja miałam wyrzuty sumienia. Czułam się winna. Moje działanie nie przynosiły rezultatów, jak więc mogłam czuć się z tym dobrze?

I miałam rację. Problem leżał we mnie. Brakowało mi jednej cechy. Skuteczności.

JAKA JEST TWOJA PRAWDA?

Jacek Walkiewicz powiedział kiedyś, że miarą prawdy jest jej skuteczność. Jeżeli nie jesteś skuteczny, to znaczy, że prawda, którą się posługujesz, jest nieaktualna. Co to oznacza w praktyce? Na przykład to, że jeżeli całe życie zdobywasz wiedzę, a nie potrafisz się nią wykazać – to tak jakbyś jej nie miał. Jeżeli myślisz, że jesteś mądry, ale nie potrafisz się tą mądrością na co dzień posługiwać, to wierzysz w nieprawdę. Nie jest ważne, jak wiele masz w głowie – ważne jest, co potrafisz z tym zrobić.

Co może stać się Twoją nową prawdą? To, co wynika z Twoich doświadczeń. W XIX wieku o kimś, kto studiował kilka kierunków, mówiono: „O, to musi być mądry człowiek, należy mu się szacunek”. Dzisiaj wiedza nikogo nie obchodzi – i całkiem słusznie. Gdyby u zarania dziejów ktokolwiek miał wiedzę, a nie próbował nabyć umiejętności – nasz gatunek już dawno by wyginął.

Wielu z nas nie rozumie, że pisanie testów jest pewną sztuką, którą trzeba opanować, aby w życiu osiągnąć to, czego się pragnie. By dobrze napisać egzamin – trzeba nabyć taką umiejętność. To nie przychodzi od razu. Nie rodzimy się z tą zdolnością. W życiu trzeba najpierw nauczyć się spokoju, cierpliwości i wiary w siebie, aby później móc zdobywać wiedzę i skutecznie ją wykorzystywać.

Musisz wrócić do podstaw. Wyjście ze sfery komfortu, to wyjście ze swojej głowy, przyjrzenie się temu, co zastałeś wokół i wyciągnięcie wniosków. Tylko życiowa skuteczność i brak akceptacji dla połowicznych sukcesów gwarantuje Ci osiągnięcie tego, czego chciałeś naprawdę, a nie tego, co Ci wyszło.


Hej, długo pracowałam nad tym tekstem. Proszę, zostaw po sobie jakiś ślad – polub ten wpis i moją stronę na Facebooku, napisz komentarz albo udostępnij ten artykuł u siebie. Dla Ciebie to tylko moment, a dla mnie to dowód, że w dobie cięcia zasięgów moja praca ma jeszcze jakiś sens. Dziękuję, że jesteś. :)

                                                                                                                                      

You Might Also Like