TEKSTY

Kiedy związek staje się toksyczny?

Kiedy związek staje się toksyczny?

Każdy z nas choć raz w życiu spotkał taką parę, która z pozoru wydaje się być całkiem dobrze dobrana. Łączą ich wspólne zainteresowania i podobny system wartości. Są ładni i powszechnie lubiani. Mają ciekawe życie towarzyskie, pasje, które ich fascynują i zdolności, o których niejeden mógłby tylko pomarzyć.

Szanowani i zabawni. Stworzeni dla siebie.

A jednak mimo woli czujesz, że coś z nimi jest nie tak. 

PRZESADNE PODOBIEŃSTWO.

Gdy jesteśmy młodzi, jesteśmy przekonani, że osoba, z którą ostatecznie się zwiążemy, będzie do nas choć trochę podobna. Wśród priorytetów znajduje się wyznawanie tej samej religii, głosowanie na tę samą partię i ten sam, ulubiony sposób spędzania czasu. W przeciwnym razie – co miałoby nas łączyć?

Nie ma nic złego w takim sposobie myślenia – do czasu. Gdy mamy 15, a nawet jeszcze 20 lat, jedyne, co nosimy w głowie, to nasze plany i marzenia, to, co nas kręci i to, w co wierzymy. Po jakimś czasie przybywa coś jeszcze – doświadczenia. Wśród nich znajdują się nasze nadzieje i rozczarowania, sukcesy i porażki, chwile, do których chcielibyśmy wrócić i te, o których wolelibyśmy zapomnieć. Chociaż będąc dziećmi w przyszłości widzimy siebie jako tych dobrych, zmieniających świat bohaterów, życie brutalnie uczy nas, że jesteśmy słabi i popełniamy błędy. Dopóki sami potrafimy żyć pomimo nich – wszystko jest w porządku. Ale czy ktoś inny będzie gotowy z nami wytrzymać?

To, co w rzeczywistości łączy ludzi trwale – to podobne postrzeganie i interpretacja świata zewnętrznego, jedność emocji i uczuć oraz to, co najważniejsze – porównywalne doświadczenia, bo one kształtują nas najbardziej. W miłości na całe życie najważniejsze jest, by nie przestać się rozumieć – pomimo wszystkich złych rzeczy, które mogą się wydarzyć. Móc przyjść z każdym problemem, z szarością dnia codziennego i otworzyć się przed drugim człowiekiem ze świadomością, że można liczyć na wsparcie – to ogromnie istotne. Dlatego dawniej nim związano się na stałe, odbywało mnóstwo rozmów, by zyskać pewność, że przepaść dzieląca przeżycia nie jest zbyt wielka i mieści się w granicach obupólnej akceptacji.

Kiedy związek staje się toksyczny?

WYIDEALIZOWANA PRZESZŁOŚĆ.

Każdy z nas nosi w sercu kogoś, kto zmienił jego życie o sto osiemdziesiąt stopni i bez kogo nic już nie jest takie samo. Niezwykli mężczyźni i wspaniałe kobiety przychodzą i odchodzą, pozostawiając po sobie trwały ślad – nowe cechy charakteru, jedyne w swoim rodzaju wspomnienia, pamiątki, po które ze wzruszeniem będziemy sięgać w chwili starości. 

Jeśli jednak Twój mężczyzna twierdzi, że to poprzednia kobieta była miłością jego życia lub jeśli Twoja kobieta sądzi, że z innym mężczyzną spędziła najlepsze czasy – to nie jest dobry związek. Idealizacja przeszłości świadczy o zamknięciu się na przyszłość; ten, kto pozostał w świecie wspomnień, nie jest gotowy na tworzenie zdrowej relacji z kimś zupełnie innym. To tak, jakby zatrzymać czas i już nigdy nie móc się rozwijać emocjonalnie mimo upływu kolejnych lat.

Świadomość, że osoba, z którą jesteś, wciąż zastanawia się, co by było, gdyby jednak nie była z Tobą – niszczy trwającą relację od środka, odebiając jej widoki na przetrwanie. Jeśli ktoś, z kim jesteś, wciąż patrzy wstecz – pozwól mu odejść. To najlepsze, co możesz zrobić. Każdy człowiek musi czuć, że zrobił wszystko, co mógł dla swojej przeszłości. Tylko wtedy dostaje szansę na prawdziwe szczęście.

Kiedy związek staje się toksyczny?

SKOMPLIKOWANE EMOCJE.

Zdarzają się kobiety, które traktują mężczyznę jak gąbkę na łzy – opowiadają mu o życiu swoich koleżanek, obarczają go przejściowymi problemami, zmuszają go do typowo babskich rozmów i oczekują nieustannej gotowości do wysłuchiwania tyrad. Są mężczyźni, którzy lubują się w byciu ofiarą – uwielbiają każde spięcie w związku brać na siebie, biczują się przed kobietą nieustanną samokrytyką, wmawiają światu, że ją krzywdzą i że nic im w życiu nie wychodzi. Istnieją przypadki chorej zazdrości, połączonej z groźbami i niepotrzebnym uzależnieniem.

Nim zaczniesz budować z kimś związek, musisz nauczyć się być singlem. Frustracja, przemęczenie dopada każdego z nas – grunt, to nabyć niezwykłą umiejętność kontrolowania emocji tak, by nie przelewać tych negatywnych na innych ludzi. W praktyce wybór życia sam na sam przez pewien czas prowadzi także do tego, by przywrócić wiarę w siebie, a pozbawienie się kompleksów i świadomość własnej wartości, pomaga uniknąć nieuzasadnionej zazdrości i patologicznych zachowań.

NA POCZĄTKU BYŁY MYŚLI.

Na przestrzeni lat gdzieś pogubiliśmy umiejętności tworzenia zdrowych, normalnych relacji z drugą osobą. I raczej nie zwalałabym tego na erę konsumpcji i odwrócenia od wartości. To raczej brak wiedzy i odpowiednich przykładów – lub brak czasu na obserwację i dociekanie, w czym tkwi sekret par, którym się powodzi.

Dlatego nim podejmiesz jakąkolwiek decyzję, zastanów się. Zwolnij bieg – i daj sobie chwilę. Możesz mieć związek na całe życie – lub całe życie szukać swojego szczęścia w przelotnych przyjaźniach. Ty wybierasz.

Ja piszę. 

You Might Also Like