RELACJE STUDIA

Kiedyś byliśmy inni

Trzeba żyć w zachwycie, marzyć, kochać i śnić. Trzeba czas oszukać – żeby naprawdę żyć.

A. M. Jopek

W ciągu całego życia tylko jedne wakacje przeżyłam na wsi.

Spędzałam wtedy dnie na rozmowach z dziadkiem, siedzącym zawsze na ławczce przed domem. Jadlam pierogi i bawiłam się z psem, który pokochał mnie od pierwszego wejrzenia, choć dla innych był małym potworem. Lubiłam wchodzić na drzewa i zajadać czereśnie albo leżeć w słońcu w centrum małego sadu, słuchając Johna Lennona i snując marzenia o wielkiej przyszłości.

Myślałam wtedy tylko o tobie.

*

Chciałam cię kiedyś tam zabrać, pokazać ci drewnianą stodołę i cichą wioskę. Chciałam przedstawić cię mojej babci, bo tyle jej o tobie opowiadałam… Myślałam, że ta miłość jest taka spokojona, jakby wcale nie istniała. I że nawet jeśli to nie miłość, to przecież kiedyś się nią stanie – ty będziesz kochał mnie, a ja Ciebie. I weźmiemy ślub.

Nie ma już mojej babci. I nie ma już tego sadu.

I żadna z tych rzeczy nigdy się nie wydarzyła.

*

Pamiętam ostani dzień szkoły. Staliśmy wśród tłumu ludzi na scenie. Nagle zobaczyłam, jak wycofujesz się do ostatnich rzędów i stajesz obok mnie. W oczach miałeś łzy wzruszenia.

Heal the world – szepnęłam porozumiewawczo.

Tylko pokręciłeś głową.

Kiedyś byliśmy inni 2

*

Gdy wracałam ciemną alejką do domu wieczorze pełnym złotych i czerwonych liści, wierzyłam w to, że razem wyjdziemy z każdej kłótni. Nigdy nie mialy poważnego charakteru – topniałam pod twoim uśmiechem, a ciebie rozczulała moja wrażliwość. Rozwiązywaliśmy konflikty tak łatwo: wyciągałeś ramiona i przytulałeś mnie do siebie na zgodę.

Tamtego dnia wracając autobusem do domu, pisałeś: Na dłoniach wciąż trwały zapach twoich perfum, a w głowie tysiąc myśli…

Dziś już nikt nie wyznaje miłości w ten sposób.

*

Na jednym z ostatnich, klasowych ognisk siedzieliśmy daleko od siebie.

Grałam przy ognisku, nucąc nieudolnie. Zachodziło słońce, wieczór pachniał ogniem i koszoną trawą, niebo miało niezapomniany kolor. Uśmiechaliśmy się radośnie i śpiewaliśmy bez ładu, jedząc kiełbaski. Snuliśmy projekcje naszych przyszłości – ufni, pełni wiary w to, że nie popełnimy błędu.

Nikt z nas nikogo nie pouczał, że można żyć inaczej. Nikt nie mówił, że można robić lepiej.

Nie uczyliśmy się weganizmu. Nie uczyliśmy się biznesu.

Kiedyś byliśmy inni.

Kiedyś byliśmy inni 3

*

Dziś już nie ma świata naszych marzeń. Nie ma już ludzi, których kochaliśmy. Nie ma już kładki, z której machaliśmy motorniczym. Nie ma małej kawiarenki, w której spędzaliśmy długie, zimowe wieczory.

Nie wierzymy w miłość. Nie wierzymy w lepszy świat.

Wierzymy w perfekcjonizm i coaching.

I w to, że świat zmierza do upadku.

You Might Also Like