CYKLE MOTYWACJA

Ktoś zupełnie inny #5

Ktoś zupełnie inny #5

Nigdy nie spotkałam kogoś, kto potrafiłby kochać mocniej od niego.

Na lekcjach ciągle patrzył w naszą stronę. Siedziałyśmy w ławce we trzy, ale listy wysyłał tylko do niej. Pisał w nich, że kocha ją od dawna, że prosi, by dała mu szansę, że nie jest taki zły, na jakiego wygląda. Ona śmiała się z jego szczenięcej miłości i patrząc mu w oczy, darła na strzępy wyrwane z zeszytu karteczki. Jedną z nich zabrałam kiedyś ze sobą, złożyłam od nowa i włożyłam do pamiętnika.

Nie patrzył na nią jak chłopiec, ale jak dorosły mężczyzna. Patrzył na nią tak, jakby do naga chciał rozebrać ją wzrokiem. Patrzył na nią z namiętnością i wzruszeniem, z pożądaniem i niemą rozpaczą.

Jego oczy kryły całą prawdę.

*

Od początku wiedziałam, że go nie chcę. Niszczył wszystko, co spotkał na drodze. Już w pierwszym tygodniu zajęć pobił się z mniejszym od niego chłopcem i wykopał drzwi w męskiej szatni. Z poprzedniej szkoły ponoć go wyrzucili, a u nas powtarzał rok. Siedział w pierwszej ławce, bez przerwy przeszkadzał, a swoje przepraszam wyrzucał z siebie takim tonem, że lepiej byłoby, gdyby wyszedł i trzasnął drzwiami. Nienawidziłam go za te jego oczy pełne nienawiści, za jego bunt i czynną demoralizację.

Do czasu, aż pewnego dnia ta, dla której zrobiłby wszystko, powiedziała do mnie:

– Jest coś, co powinnaś wiedzieć, by go zrozumieć.

Nigdy nie chciałam poznać tej prawdy.

*

Mieszkał na jednym z najbardziej obskurnych i biednych osiedli z psychicznie chorą babcią, która wzięła go pod swoją opiekę. Każdego wieczora przed osiedlowym sklepem siedział w prywatnym samochodzie jeden z tajniaków, by pilnować tam porządku. Przyjaźnił się z dużo starszymi od siebie chłopakami, nazywanymi w szkole mafią. Później kolega powiedział mi, że niepotrzebnie się ich obawiam, bo to on jest z nich wszystkich najgorszy. Ale ja mimo wszystko czułam, że w razie potrzeby zawsze stanąłby w mojej obronie.

O jego starszym bracie krążyły plotki. Że dealował, że jeździł za granicę, że próbował go w to wciągnąć. Na osiedlu wszyscy się go bali – miał muskuły, a na nich tatuaże i podjeżdżał zawsze drogim samochodem. Ale w sądzie na rozprawie postanowił bronić matki. Ponoć ojciec wcześniej ją bił – powiedziała.

– Jest coś, czego się boisz? – zapytałam go kiedyś.
– Brata – odpowiedział bez wahania. – Boję się brata.
– Czegoś jeszcze?

Patrzył na mnie nieruchomo.

– Ty wiesz, prawda? – zapytał w odpowiedzi.
– Wiem… – odparłam cichutko.

Ktoś zupełnie inny #5

To, co zostało po kilku latach od tamtego wydarzenia, było jedynie wielkim zgliszczem utraconego dzieciństwa. Nikt z nas nie mógł wiedzieć, co kryło się w tamtym chłopcu. Nikt nie mówił o tym głośno.

Czasem, gdy czuł się źle, chodził na grób ojca. Może myślał o matce, która wkrótce miała wrócić do domu. Może próbował im wybaczyć, że podczas jednej z ich kłótni był świadkiem morderstwa. I że miał wtedy zaledwie cztery lata.

Wierzę, że potrafił im wybaczyć.

*

Są więzi, których nie można odbudować. Czyny, których nie można cofnąć. I słowa, których nie da się zastąpić innymi.

Często ludzie, których znam, powtarzają mi, że mam w życiu pecha – bo nie potrafię wydać książki, znaleźć idealnego mieszkania ani zdać egzaminów tak, jak na to zasłużyłam. Mówią, że ciąży nade mną jakieś fatum, które nie pozwala mi się przebić do lepszego życia. Za każdym razem, gdy słyszę te słowa, na moment zamieram.

Wtedy myślę o małym chłopcu, który stracił wszystko, nim zdążył czymkolwiek zawinić. Chciałabym dać mu choć część tego, co sama dostałam: pełną rodzinę, średnią krajową, możliwość edukacji. Chciałabym pomóc mu odzyskać utracone dzieciństwo i podarować jeszcze jedną szansę, by zacząć życie od nowa. Chciałabym móc wyjąć z jego głowy obraz walczących ze sobą ludzi i w zamian podarować mu miłość, jakiej nigdy nie zaznał.

Choć pewnie nigdy nie potrafiłabym kochać równie mocno.


„Ktoś zupełnie inny” to 10-częściowy cykl opowiadań, który udowadnia, że każdy z nas może mieć życie jak z oscarowego filmu. Motywuje, inspiruje, pozostaje na zawsze w pamięci.

Pozostałe części: #1, #2, #3, #4#6, #7.

You Might Also Like