KOBIETY RELACJE

Najpiękniejsza historia miłości

Najpiękniejsza historia miłości

– Natalko… Dlaczego ty płaczesz?
– Bo wszyscy są starsi ode mnie… I Ela, i Tunia, i Robert… I nawet Dorota i Maciek są starsi ode mnie, a wujek Darek jest przecież od ciebie młodszy… A to oznacza, że ja was będę miała z nich wszystkich najkrócej.

Nareszcie siedzę w domu rodziców ubrana w różową bluzę mojej Mamy z kubkiem ulubionej kawy z miodem. Tak, naprawdę piję kawę w godzinie, w której wszyscy kładą się już spać, a moi rodzice już nawet śpią, zmęczeni całym dniem pracy i witaniem mnie na setki sposobów: słów, pocałunków, gestów, uśmiechów.

Wzrusza mnie tu wszystko. To, że mogę poprosić Tatę o kubek herbaty z cytryną, miodem i imbirem. I że przyrządzi mi zawsze taką, jak lubię. Że mogę zjeść trzeci talerz barszczu ze starego talerza i wszyscy się cieszą, a nikt nie kręci głową z dezaprobatą: Będziesz gruba!. Że mogę leżeć godzinę w gorącej wodzie – jak za dawnych czasów, gdy miałam -naście lat i nigdzie mi się nie spieszyło. Nie zasypiałam wtedy w wannie. Nie byłam aż tak zmęczona.

Tu wszystko jest dla mnie symbolem luksusu. Umywalka w łazience – taka szeroka, że nie muszę trzymać łokci przy sobie w obawie, że nachlapię na podłogę i skarpetki. Cichy, czysty czajnik na białym blacie w kuchni, który można włączyć nawet w nocy. Łaciate w lodówce – parę groszy droższe niż inne z Biedronki. Jestem tak przyzwyczajona do minimalizmu, do ograniczonej liczby ubrań i przedmiotów, że wzrusza mnie każdy dodatkowy metr przestrzeni.

Wszystkiego jest pod dostatkiem i wszystko jest pełne miłości – a zarazem nieporadne. Kubki gromadzone przez lata, każdy z innego zestawu. Kwiaty w doniczkach – jeszcze żywe, bo ktoś o nie dba. Pytam: Tato, a masz miód? Mogę zabrać jeden do Krakowa?. I dostaję. Bo miód jest drogi i sztuczny, a On wie, gdzie znaleźć naturalny i chętnie się nim dzieli.

Nie potrafią już na mnie podnieść głosu. Tupię nogami jak zwykle i teatralnym szeptem wołam przez pół domu nawet, gdy ktoś śpi. I nikt nic nie mówi. Nie zwraca uwagi. Tylko oczy im błyszczą radością, gdy widzą mnie pierwszy raz od tygodni. I śmieją się ze wszystkich żartów. I chcą razem przebywać. Na czarnej, szerokiej kanapie w pokoju. Nawet, gdy oglądają telewizor.

Doszłam do momentu, w którym rodzice całkowicie mi ufają i wspierają mnie we wszystkim, co robię. Nie umiem nawet powiedzieć, kiedy to się stało. Czy kiedy skończyłam pierwszy rok studiów? Czy gdy podjęłam pracę? Czy wtedy, gdy odkryli, że nie wracam na wakacje do domu?

Odkąd wyjechałam, byłam w domu na dłużej tylko na Boże Narodzenie. Nie miałam urlopu. Nawet nie planowałam. Wpadam tu tylko raz na półtora miesiąca na dwa albo trzy dni i tyle można się mną nacieszyć. Marzę o tym, by spędzić tu choć tydzień. Choć jedną pełną niedzielę – ze śniegiem za oknem, zapachem gotowanego sosu i obserwowaniem, jak wszyscy kolejno wychodzą do kościoła. Tak ciężko mi stąd wyjeżdżać…

Nigdy nie kochałam ich tak mocno jak teraz. Większość osób to słowo razi. Wydaje im się takie intymne, zarezerwowane tylko dla tych, do ktorych mówimy „Kochanie”.

Ale kocham nie jest romantyczne. Jest wyświechtane przez wszystkie końcówki filmów, wymęczone przez XIX wiek: pół-romansów, pół-zasad. Jest banalne. Szczere. I czułe. Nie jest oryginalne. Nie powinno finalizować spraw. Powinno być w każdym, codziennym słowniku, bo ma magiczną moc – moc czynienia ludzi szczęśliwymi. I tych, którzy wypowiadają je często. I tych, którzy często je słyszą.

Najpiękniejsza historia miłości to ta, której doświadczamy jako dzieci. Tu też są złe emocje – gniew i bunt, kłótnie i brak zrozumienia. Ale miłość nigdy nie przegrywa. Nie ustępuje miejsca dumie ani zazdrości. Rodzice nie zdradzają dzieci. Dzieci nie opuszczają rodziców.

Jeśli przeżyłeś dzieciństwo i okres dorastania w pełnej rodzinie, jesteś szczęściarzem. Jeśli mimo kłótni Twoja rodzina miała siłę przetrwania, jesteś szczęściarzem. Jeśli potrafisz mówić kocham tym, z którymi łączy Cię coś więcej niż miłość – wspólna krew i wspólni przodkowie – jesteś szczęściarzem.

Jeśli zrobisz to jeszcze dzisiaj, będziesz większym człowiekiem, niż byłeś wczoraj. A gdy zrozumiesz, że warto to powtarzać – będziesz szczęśliwy przez całe życie. 

*Premiera: Wrzesien 2015.

You Might Also Like