DUŻE PROJEKTY MY LIFESTYLE PODRÓŻE I MIEJSCA

Projekt: Hiszpania 2016

Kiedy w liceum podeszły do mnie dwie panie z hiszpańskiego z pytaniem, czy chcę za miesiąc jechać do Sewilli na zaawansowany, trzytygodniowy kurs języka, miałam ledwo skończone 18 lat i nudziłam się właśnie jak mops na lekcji chemii. Był maj 2013 roku. Hiszpański znałam gorzej niż słabo. Nigdy nie widziałam oceanu. Nigdy nie byłam sama za granicą. Nigdy nie leciałam samolotem. I wiesz co? Nie zawahałam się ani chwili.

Nic tak zniechęcająco nie działa na mnie jak próba zmotywowania mnie krytyką. Ale gdy ktoś mi daje szansę, wykorzystuję ją. Jeśli sądzisz, że się nie bałam, grubo się mylisz. Bałam się jak diabli. Myśl o pierwszym locie, o nieznanej, wielkiej stolicy Andaluzji, o ludziach mówiących w zupełnie obcym języku przyprawiała mnie o ciary. Ale wiedziałam, że strach potrwa jeszcze tylko kilka dni po przylocie, a ja zyskam coś, co zostanie ze mną na zawsze. To była szansa na przeżycie przygody mojego życia.

Nie przyznawałam się do tego wszystkim. Nie każdemu chciałam o tym powiedzieć. Ale dojrzałam w końcu do chwili, by podzielić się z Wami moim szaleńczym planem…

PROJEKT: HISZPANIA 2016

Jedną z rzeczy, które najbardziej mnie zabolały w pierwszym tygodniu trwającego właśnie roku akademickiego, była świadomość, że stopniowo tracę znajomość języka, który pokochałam tak mocno, że zdawałam z niego rozszerzoną maturę. W naukę hiszpańskiego włożyłam potem bardzo dużo serca i czasu. Ale mając pracę i studia wymagające ode mnie sporo czytania, wiedziałam, że z czegoś muszę zrezygnować. Dlatego tak ważne w życiu jest wyznaczanie priorytetów.

Ja nie mogłam się z tym pogodzić. Przerwałam studia. A teraz? Teraz się uczę. Odświeżam język. Utrwalam to, czego kiedyś nauczyłam się w oszałamiającym tempie. I co równie szybko zaczynałam tracić. Dzisiaj już wiem, że chcę tam wrócić. Za mniej niż rok. Zrobić kurs. Zwiedzić nowe miejsca. Raz jeszcze znaleźć się wśród tych niesamowitych ludzi, otwartych na świat i drugiego człowieka. Nabrać dystansu do życia. Wyluzować. Zacząć się uśmiechać. Tak jak na tym zdjęciu :)

IMG_2327

Zobacz też: 8 powodów, dla których jadę do Hiszpanii.

5 WIELKICH MARZEŃ

Jason Hunt powiedział kiedyś, że jeżeli nie jesteś w stanie spełnić jakiegoś marzenia w ciągu najbliższego roku, najprawdopodobniej nie spełnisz go nigdy. Możesz – tak jak ja rok temu – machnąć ręką i powiedzieć: „A! Nie teraz. Za rok na pewno!”. To zabawne, bo wydaje nam się, że niezwykła, tajemnicza przyszłość jest w stanie przyprawić nas o nieznaną nam dotychczas wolę działania. Zapomnij. Jeśli chcesz być leniem przez najbliższy rok – nie zdziw się, że za rok wciąż będziesz leniem…

Pewnego dnia, gdy już raczyłam rzucić studia, usiadłam i sporządziłam listę pięciu największych marzeń, które towarzyszyły mi od dłuższego czasu i które zawsze odkładałam na bliżej nieznane potem. Wśród nich znalazł się właśnie Projekt: Hiszpania 2016. Pełną listę marzeń poznasz… No, dopiero za rok! :) Jednak obiecuję, że jeśli zostaniesz tu ze mną na dłużej, będę informować Cię o nich na bieżąco. Hiszpania to ostatni punkt na liście.

Może ta piosenka nie jest do końca trafiona. Na dachu świata jeszcze nie siedzę. Ale spróbuj sobie wyobrazić, że słuchałam tego utworu w upalny, lipcowy dzień, siedząc nad brzegiem rzeki i machałam nogami tuż nad wodą, a przede mną przepływały białe, lśniące w słońcu statki. Pięknie, prawda? :)

PODSUMOWUJĄC

O ile w większości przypadków powiedzenie apetyt rośnie w miarę jedzenia oznacza coś negatywnego, o tyle, zapewniam Cię – nie tyczy się to marzeń. Im więcej ich spełnisz, tym większysz rzeczy w życiu dokonasz, a w tym akurat nie ma nic złego. Wykorzystując swój potencjał, zmieniasz świat i pchasz go naprzód.

Jeśli zostaniesz tu ze mną na cały ten czas, będziesz miał szansę przeżywać to wszystko ze mną. Będę Ci opowiadać o wielkich przygodach i wielkich emocjach. Przesyłać filmiki. Zdjęcia. Muzykę. Będę robić to tak długo, aż nareszcie uwierzysz, że możesz osiągnąć wszystko.

You Might Also Like