KOBIETY RELACJE

Singielka z powołaniem

Znacie takie kobiety, które nie pójdą na zakupy bez koleżanki, samotna kawa w kawiarni kojarzy im się z ludźmi biznesu, a wyjście do kina bez chłopaka to szczyt odmienności?

Tak, ja też takie znam. Są okropne.

Zawsze podziwiałam kobiety, które dobrze czują się same ze sobą, są niezależne i poniekąd samowystarczalne. Takie, które nie widzą problemu, by zrobić samej to, co większość robi w towarzystwie. Chodzą na długie spacery, jeżdżą do lasu z książką i kocem, przyrządzają sobie kolację doskonałą z kieliszkiem czerwonego wina i świeczkami. Obecność drugiej osoby w takich prostych czynnościach sprawia im po prostu dodatkową przyjemność, ale nie jest konieczna.

Kiedy postanowiłam się tego wszystkiego nauczyć i zostać na moment zagorzałą singielką, dowiedziałam się na temat budowania związku wiecej niż kiedykolwiek.

CZEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ, BĘDĄC SINGLEM?

Nigdy nie zapomnę, ile razy wyrzucałam mojemu byłemu, że nie kupuje mi kwiatów. Dziś śmiać mi się chce z samej siebie i mam ochotę bić się w pierś gestem pokutnym. Ile razy od tamtego czasu sama sobie zafundowałam bukiet róż? Przecież kocham kwiaty. Po co miałabym na nie czekać? 

Jest cała masa drobnych przyjemności, których często wymagamy od partnerów, a tak naprawdę możemy je sobie sami zagwarantować, choćby dlatego, że dają nam radość. Kupowanie kwiatów od czasu do czasu, smaczna kolacja przy kieliszku wina czy wieczorny spacer brzegiem Wisły… Często zapominamy, że przyjemnością jest sama czynność, a cudza obecność jedynie dodatko ją umila. W istocie ważna jest trwająca chwila i to by była piękna – razem albo osobno.

Nie ma znaczenia, jak ważny jest ktoś w Twoim życiu – nigdy nie obarczaj go swoimi problemami. 90% tego, co Cię dręczy, jesteś w stanie rozwiązać sama. Setki razy złapałam się na tym, że nawet nie potrzebuję, żeby mnie ktoś słuchał – ja po prostu muszę się nagadać. To mi dało do myślenia.

Kobiety dużo mówią, bo to im pomaga uporządkować myśli. Właśnie z tego powodu większości nie zamykają się usta. Żeby jednak nikogo nie zamęczać tysiącem rozkmin, osobiście polecam pisanie, czytanie tego, co się napisało i przemyślenia. Nagle się okaże, że nie trzeba cudzej opinii, niepotrzebnych dyskusji, nieporozumień i każdą zagwostkę można rozgryźć samemu, a poświęcony dla siebie czas jest znacznie krótszy.

CO ROBIĆ?

Jeśli przez dwa, trzy miesiące naprawdę skupisz się na tym, żeby poznać swój charakter i nauczysz się cieszyć swoją obecnością, na zawsze zmienisz swoje życie. Ilość Twoich pretensji i wymagań w stosunku do partnera, gwałtownie zmaleje. Aby stworzyć zdrową relację, pełną wzajemnej miłości i przywiązania, naprawdę musisz wiedzieć, kim jesteś – co cię śmieszy, co zasmuca, co poprawia humor i co go psuje.

Są dwie najgorsze rzeczy, które można sobie zrobić w miłości: wejść w związek z kimś, kto do Ciebie nie pasuje i być osobą, z którą sama nie chciałabyś być. Nie pozwól nikomu męczyć się w Twoim towarzystwie. Nie unieszczęśliwiaj tych, których kochasz. Bądź szczęśliwa sama ze sobą – i uwierz, że czasami tyle wystarczy, by jakość Twoich relacji gwałtownie wzrosła.

You Might Also Like