DUŻE PROJEKTY MOTYWACJA MY LIFESTYLE

Marzenia, które spełnię TERAZ

Jason Hunt powiedział kiedyś, że jeśli nie jesteś w stanie spełnić jakiegoś marzenia w ciągu najbliższego roku, najprawdopodobniej nie spełnisz go nigdy. Możesz nie mieć środków. Możesz nie mieć czasu. Możesz nie mieć motywacji. Ale możesz też zrobić wszystko, by pokonać wszelkie przeszkody i dopiąć swego – bez względu na okoliczności.

To chyba lepsze, niż poddać się na starcie. 

ILE MARZEŃ JESTEŚ W STANIE SPEŁNIĆ W MIESIĄC?

18 sierpnia 2016 r. wykonałam swój pierwszy skok na bungee. Siedem dni później, 25 sierpnia o 7.30 wyruszyłam w 200-kilometrową trasę rowerową, którą samodzielnie przejechałam w dwa dni. Dokładnie dziesięć dni później, 4 września 2016 r. wsiadłam w samolot i poleciałam na swoją pierwszą, samotną, dwutygodniową podróż do Hiszpanii.

18 września 2016 r. o 23.50 mój samolot wylądował ponownie na lotnisku we Wrocławiu.

GL7T1291UY

Na mojej liście do spełnienia jest o wiele więcej marzeń. W tym roku planowałam spełnić ich pięć i dziś jeszcze nie wiem, czy się uda. Bo ten miesiąc jest tylko symbolem, dowodem na to, że można. Ale pracy kosztowało mnie to o wiele więcej, choć nie tyle, ile zakładałam na początku.

Nie musiałam na nikogo czekać, by skoczył ze mną. Czekałam zbyt długo – aż podjęłam decyzję i skoczyłam sama. Na rower po raz pierwszy w tym roku wsiadłam miesiąc przed podróżą. Raptem kilka treningów, ale i miesiące luźnych analiz, przygotowań i zbierania sprzętu, który może się przydać. Hiszpania miała być już w zeszłym roku, ale nie wyszło. Były ważniejsze sprawy i wydatki. Odkładać zaczęłam więc dopiero w tym roku, mieszkanie i kurs załatwiłam na ostatnią chwilę – ale i tak wróciłam z milionem doświadczeń, pogłębioną znajomością języka i z oszczędnościami, których nie oczekiwałam. 

MYŚLICIE, ŻE SIĘ NIE WAHAŁAM? 

O skoku na bungee nie powiedziałam nikomu z rodziny. Wiedziałam, że ich strach i troska mogą mnie powstrzymać przed działaniem. Jeszcze piętnaście minut przed skokiem dyktowałam mojej siostrze przepis na sałatkę z fetą i żurawiną. Sądziła przecież, że idę tylko na kawę i wierzcie mi – gdyby wiedziała, nie pozwoliłaby mi zrobić tego, co chciałam. Była przerażona, gdy później zobaczyla film z nagraniem.

z73j4rsi0i

Miesiąc przed wyjazdem w trasę ja i mój najlepszy przyjaciel pokłóciliśmy się, jak zawsze z temperamentem – bezkompromisowo, agresywnie i z fochem. Zarzucił mi, że nie mam pojęcia, jak trudnego wysiłku się podejmuję, że jestem za słaba, nie mam kondycji i nie będę wiedziała, co robić, gdy złapie mnie skurcz. Jeszcze tego samego dnia wyszłam z domu, by wyjeździć złość. Z wściekłością i energią pokonywałam kolejne kilometry, aż na skutek zbyt dużej prędkości mały błąd doprowadził mnie do wypadku. Mogłam uznać, że to znak, że lepiej jest odpuścić. Ale szłam w zaparte.

Bilety do Hiszpanii miałam kupione już w lutym i wtedy ten wyjazd miał wyglądać zupełnie inaczej. Brak towarzystwa na moment mnie zatrzymał i zastanowił. Zaoszczędzone pieniądze pomogłyby mi przecież przy inwestycji w bloga, mogłabym kupić sobie nowe kalosze (bardzo classy) i lepszy sprzęt. Postanowiłam jednak zostać przy marzeniu o podróży. Dopóki jeszcze mogę.

BO MARZENIA SĄ NA TERAZ. 

Pamiętam jak dziś, gdy w szóstej klasie podstawówki siedziałam w kącie przy kaloryferze w moim pokoju i zastanawiałam się, czy wybrać się tej nocy do pobliskiej księgarni na premierę siódmej części Harry’ego Pottera. To zawsze było moje marzenie – oczekiwać razem z innymi maniakami aż do północy na otwarcie sprzedaży, brać udział w konkursach z wiedzy o świecie czarodziejów. Wcześniej byłam na to za mała, tym razem moi rodzice daliby mi zgodę. Zwłaszcza, że miałą to być ostatnia szansa.

5BB9FHRZO3

Nie poszłam. Uznałam, że ten temat juz mnie nie dotyczy. Nie czekałam już na list z Howartu, zajęłam się przyziemnymi sprawami. Do dziś żałuję, że tego nie zrobiłam. Może ta noc nie przyniosłaby frajdy dwunastolatce zaczytanej w powieściach dla nastolatek, ale pozwoliłaby spełnić marzenia małej dziewczynki, którą byłam kiedyś.

Nie można próbować ocenić wartości swoich marzeń – one same są wartością. Jeśli ich gorąco pragniesz, nawet najdziwniejsze rzeczy mają sens. By w pełni poczuć ich moc, trzeba je spełnić nie jutro, nie za rok, ani tym bardziej nie za pięć lat. Trzeba to zrobić jak najszybciej.

Bo marzenia nie są na potem. Marzenia są tylko na teraz.

You Might Also Like